Subskrybuj Kanał Wiadomości z ESN Polska
Zaktualizowano: 11 godzin 25 minut temu

ESNplInterview: Adrianna Skolimowska

wt., 20/06/2017 - 12:29

Ada, prawnik, zarówno w życiu zawodowym jak i  ESNowym. Nikt nie zna lepiej Statutu Stowarzyszenia niż Ona! Mimo, że działa w ESNie aktywnie od siedmiu lat, to w dalszym ciągu nie brakuje jej chęci i motywacji do pracy. Zawsze widzi coś co można by zrobić lepiej, a co więcej, sama dąży do tego, żeby daną rzecz poprawić.

 

Jak w Twoim zawodowym życiu pomógł Ci ESN?

Działalność w ESNie miała wpływ na moją karierę zawodową, szczególnie na rozwój umiejętności miękkich, które są istotne w każdej pracy, takich jak komunikatywność, umiejętność planowania, organizacji czasu, pracy pod presją, „multitasking”. To co jest niesamowicie ważne w pracy na codzień, a co rozwinęłam właśnie w ESNie, to umiejętność komunikacji i współpracy z różnymi osobami. Poza tym, na pewno sieć kontaktów, jaką buduje się w ESNie, może być bardzo przydatna.

 

Którą z pełnionych dotychczas funkcji wspominasz najlepiej? Dlaczego?

Nie jestem w stanie wskazać jednej funkcji, każda z nich czegoś mnie nauczyła i przynosiła satysfakcję. Jeśli musiałabym jakieś wyróżnić, to chyba najlepiej zawsze wspomina się pierwsze funkcje. W moim przypadku był to Mentor dla studentów Erasmusa i koordynator Travel w sekcji, ponieważ działałam wtedy blisko Erasmusów i pomagałam im bezpośrednio. Na poziomie ESN Polska najlepiej wspominam czasy zarządowe, gdy byłam Wiceprzewodniczącą – to był najbardziej intensywny rok w moim życiu. Bardzo dobrze wspominam też ubiegły rok, ze względu na niezmiennie bardzo dobrą atmosferę w KR (tu pozdrawiam Gabi i Magdę :) ).

 

Już po raz kolejny jesteś w Komisji Rewizyjnej ESN Polska. Co uważasz za najważniejsze zadanie KRu po tych latach doświadczenia?

Jednym z najważniejszych zadań jest praca nad tym, aby Stowarzyszenie działało sprawniej – poprzez m.in. prowadzenie kontroli i przedstawianie wniosków pokontrolnych, a także zwracanie uwagi na nieprawidłowości na bieżąco. Co do zasady, organ kontrolny ma oceniać wykonane zadania, dlatego może się wydawać, że praca KR polega tylko na wytykaniu błędów. Nie do końca tak to działa. Aby działania KR miały sens i przynosiły efekty, zwracanie uwagi na błędy musi być konstruktywne.

 

Czy bycie KRem jest trudne? Dużo musisz poświęcać tej funkcji czasu? Pisanie raportów to mozolna robota czy przyjemność?

Może to zabrzmi trywialnie, ale każda z funkcji w Stowarzyszeniu jest w jakimś stopniu trudna (co jest dobre, bo dzięki temu członkowie mogą uczyć się nowych rzeczy). W KR jedną z najtrudniejszych rzeczy jest rozdzielenie swoich regulaminowych obowiązków od prywatnych relacji (z jednej strony utrzymanie dobrej atmosfery w kontaktach z Zarządem, z drugiej wykonywanie swoich zadań i prowadzenie jak najbardziej obiektywnych kontroli).

Jeśli chodzi o poświęcany czas – można ograniczyć się do obowiązków regulaminowych (wtedy nie zabiera to aż tak wiele), a można też robić więcej - członkowie KR sami decydują, ile czasu poświęcą na pracę na rzecz Stowarzyszenia. Działalność w KR jest jednak na pewno dużo mniej absorbująca niż w Zarządzie. Ile czasu ja poświęcam? Tyle, ile trzeba ;) Jednego dnia może to być tylko zaopiniowanie prostej umowy, które zajmie 10 minut, a czasami pisanie raportu, które zajmuje więcej czasu.

Co do pisania raportów – będę szczera – nie jest to najprzyjemniejsza rzecz na świecie (przed pisaniem trzeba jeszcze przebrnąć przez wszystkie dokumenty), ale jeśli w Komisji Rewizyjnej  jest dobry skład i wspieramy nawzajem swoje prace, to samo pisanie nie jest takie straszne.

 

Jakie doświadczenie w ESNie powinien mieć członek KRu?

Na pewno w pracy w Komisji bardzo pomaga wcześniejsza działalność w Zarządzie ESN Polska, chociaż nie jest to konieczny wymóg. Warto, aby członkowie KR mieli doświadczenie na poziomie lokalnym i ogólnopolskim (przydatne jest też doświadczenie na poziomie ESN International), ponieważ kontrola członków Zarządu wymaga dużej wiedzy „ogólnoesnowej”. Oprócz doświadczenia w ESN, warto też zwracać uwagę na indywidualne umiejętności, wykształcenie i doświadczenie zawodowe kandydatów do KR, gdyż może to być bardzo pomocne przy sprawowaniu tej funkcji.

 
Kategorie: ESN News

#myESNcareer: Robert Banet

wt., 13/06/2017 - 18:14

Kiedy dołączyłeś do ESNu? Dlaczego? Co Tobą kierowało, co Cię zmotywowało?
Zanim poszedłem na studia, dowiedziałem się o programie Erasmus i chciałem wyjechać na częściowe studia za granicę. Już w pierwszym tygodniu zajęć sprawdziłem, że na mojej uczelni jest organizacja studencka ESN i udałem się do biura. Tam spotkałem kolegę, który wytłumaczył mi, że jestem za młody, żeby wyjechać na Erasmusa, ponieważ na AGH trzeba mieć zaliczony co najmniej pierwszy rok studiów. Z uwagi na fakt, że studiowałem dopiero od tygodnia, mój wyjazd był niemożliwy. Przez następne miesiące studiowałem, ale cały czas czułem, że czegoś mi brakuje. Dlatego wróciłem do tego samego biura i zastałem tam tego samego kolegę. Powiedziałem mu, że nudzi mi się w życiu i chciałbym dołączyć do ESNu. Następnie długo rozmawialiśmy o tym, czym jest i jak działa ESN, po czym zostałem poinformowany że za chwilę będzie spotkanie. Byłem pewny, że będzie to spotkanie rekrutacyjne, lecz jak się okazało było to zebranie sekcji. Nic wtedy nie rozumiałem o czym rozmawiają uczestnicy spotkania, poza jedynym pytaniem - czy ktoś odbierze jedną Erasmuskę z Francji z lotniska. Zgłosiłem się do tego zadania, co rozpoczęło moją aktywność w ESN, która trwa do dzisiaj. 
 
Moment przełomowy w Twojej karierze Świeżynki?
Ciężko określić, kiedy byłem Świeżynką, bo nie było wówczas rekrutacji, ani wyjazdu szkoleniowego. Byłem na dwóch spotkaniach sekcji, później były święta Bożego Narodzenia i następnie odebrałem tę dziewczynę z lotniska. To był ten przełomowy moment od niczego do czegoś, który później pociągnął ze sobą inne ciekawe wydarzenia.
 
Moment przełomowy (ogólnie) w ESNie?
Myślę, że na poziomie lokalnym było to zostanie przewodniczącym sekcji ESN AGH, a na poziomie ogólnopolskim zostanie przewodniczącym Stowarzyszenia ESN Polska.
 
Jakie funkcje pełniłeś?
Zacząłem od bycia mentorem, następnie lokalnym HRem i przewodniczącym sekcji ESN AGH. Po czym miałem pięciomiesięczną przerwę, ponieważ pojechałem na wymianę studencką do Singapuru, w trakcie której udało mi się dołączyć do InterKomu. Byłem również koordynatorem ogólnopolskim projektu ESNcard oraz członkiem komitetu PR. W 2013 roku dołączyłem do ComCom’u, gdzie pełniłem funkcję Corporate Identity Coordinatora. W wakacje tego roku pojechałem na Eduk8 T4T w Cluj-Napoce, a rok później na Eduk8 T4T w Trento. W związku z tym jestem Eduk8er’em i liczbę zjazdów, na których robiłem szkolenia szacuję na około 50. W 2014 roku na poziomie międzynarodowym zostałem koordynatorem projektu ESNcard, a na poziomie ogólnopolskim Przewodniczącym Zarządu ESN Polska. Po zakończeniu mojej przygody w Zarządzie zostałem poproszony o dołączenie do Education Officers Support Group w Komitecie ICE. Na przestrzeni ostatnich kilku lat byłem czterokrotnie w prezydium zjazdów i od niedawna jestem w Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia.
 
Z czego jesteś najbardziej dumny w związku z Twoją dotychczasową działalnością w ESNie?
Rzeczą która wydawała się niemożliwa, a która miała miejsce, było dogadanie się z hotelem przy organizacji Eventu Silesia Dream.  Zadzwoniłem do pani w hotelu i zapytałem, czy może “nie musimy płacić pieniędzy, które wam zalegamy, czyli około 10 tysięcy, bo event się nie odbył?”. Pani po drugiej stronie odpowiedziała: “Okej, nie ma problemu.”
 
Czy były momenty zwątpienia? Jakie? Kiedy? Dlaczego? Jak sobie z nimi poradziłeś?
Były, oczywiście, że tak. Przede wszystkim krytyka, której nie mogłem zrozumieć oraz rezygnacje dwóch członkiń Zarządu. Jednej na chwilę, drugiej już na stałe. Momenty zwątpienia po jakimś czasie przechodzą, ale zdecydowanie pomogło mi wsparcie dobrych ludzi, których w ESNie nie brakuje.
 
Jak oceniasz pracę i rozwój Stowarzyszenia na przestrzeni tego czasu, od kiedy jesteś członkiem?
W niektórych aspektach dość mocno się rozwija, a w niektórych zwija.
Jeśli chodzi o rozwój szkoleń, to widać duży rozwój. Podczas mojego pierwszego NP w Łodzi w 2011 roku było rewelacyjne szkolenie dla HRów. Wtedy nie było jeszcze UPGRADE, lecz były Świeżynki i wydaje mi się, że UPGRADE to dobry kierunek. W ESN International 5 lat temu nie było Eduk8 i tutaj znów widać dynamiczną zmianę na tym polu. Z drugiej strony, miejscem w którym mamy duże możliwości do poprawy to partnerzy. Brakuje świeżości, nowych firm, a jeśli są to, krótkoterminowe partnerstwa. Dodatkowo niepokojące jest to, że sekcje mają takie partnerstwa jak Stowarzyszenie.
 
Jak oceniasz SWÓJ rozwój/rozwój wszelkich swoich kompetencji?
Z racji, że większość osób w ESNie nie pamięta moich początków to muszę przyznać, że zmieniłem się nie do poznania. Na przykład byłem przewodniczącym obrad w tym roku podczas NP w Warszawie, w którym brało udział 150 osób i czułem się tak jakbym stał przed lustrem w domu. Kiedy byłem nowy, po kilku miesiącach działalności zostałem poproszony o wygłoszenie prezentacji podczas Welcome Dinner, eventu dla Erasmusów, na podobną ilość osób. Z racji tego, że studiowałem po angielsku, to język nigdy nie był problemem. Odmówiłem tłumacząc się niezmiernie ważnym zajęciami, których wtedy nie mogłem opuścić, a teraz nie miałbym z tym najmniejszego problemu. Rozwinąłem umiejętności prezentacji, komunikacji oraz coś, co ciężko opisać, ale tzw. ogarnięcie się życiowe. W ESNie nabieramy dużo doświadczenia na rozwiązywanie ciężkich sytuacji życiowych, czego nie mają zwykli studenci.
 
Czy ESN przydał się w Twoim życiu zawodowym lub prywatnym?
Tak i tak.Skończyłem studia jednak nie pracuję w zawodzie. Na rozmowie rekrutacyjnej w firmie, w której aktualnie pracuję aplikowałem na dość przeciętnystaż. Po pierwszej rozmowie zostałem zaproszony na bardziej prestiżowy program stażowy. Następnie przeszedłem trzy etapy, eliminując wszystkich pozostałych kandydatów. Jedyne pytanie, które padło o studia to czy je skończyłem. Nie było żadnych merytorycznych pytań o temat pracy inżynierskiej czy magisterskiej. Pytano o moje umiejętności, o ESN bezpośrednio, jak również padały pytania o sytuacje kryzysowe, gdzie podawałem rozwiązania i zachowania wypracowane w ESNie. W trakcie tej rozmowy cały czas powracaliśmy do tematu działalności w ESN. A jeśli chodzi o życie prywatne, to moja dziewczyna jest z ESNu.
 
Co ESN zmienił w Twoim życiu?
Zmienił mnie całego. Poza umiejętnościami miękkimi, które wspomniałem, to zmienił mnie wizualnie. Kiedyś chodziłem w dużych Nike’ach, podartych jeansach, kolorowych bluzach i miałem afro na głowie. Teraz, jeśli ktoś mnie widzi w bluzie albo adidasach to jest to tylko w hostelu podczas zjazdu.
 
 Co uważasz za swoją ESNową porażkę, czego nie udało Ci się zrobić a bardzo chciałeś?
Zawsze chciałem wprowadzić na ESNcarda logo jakiegoś partnera. W międzyczasie zmienił się trzyrazy zarząd i niedawno też do tego tematu wróciliśmy. Pracujemy nad zmianą formy dystrybucji ESNcarda i myślę, że jeśli tę sprawę uda nam się załatwić to będzie to pierwszy krok w stronę umieszczania logotypów na ESNcardzie, ale jeszcze długa droga przed nami.
 
Jak myślisz, gdzie byś dzisiaj był, gdybyś nie nie dołączył do ESNu?
Ciężko powiedzieć. Pewnie nie na AGH, bo gdyby nie ESN to zmieniłbym uczelnie, a gdybym zmienił uczelnie to nie byłbym inżynierem. Studiowałbym coś związanego z moją obecną pracą, jednak poszedłbym ścieżką studenta, bardziej teoretyczną niż praktyczną ścieżką ESNu. Może poszedłbym do innej organizacji albo pracowałbym już od dawna, ale na pewno nie byłbym tym, kim jestem teraz.
 
Czy w momencie obejmowania danej funkcji byłeś do niej wystarczająco przygotowany? Wiedziałeś co Cię czeka?
Ogólnie odpowiadając, myślę, że byłem przygotowany. Wiadomo, nigdy nie można być przygotowanym tak na 100%. Na pewno nie byłem osobą, która zdecydowała się w ostatniej chwili. Jeśli chodzi o kandydowanie do Zarządu to wiedziałem o tym od bardzo dawna i postanowiłem, że jeśli nic się w moim życiu gwałtownie nie zmieni to kandyduje do zarządu w roku 2014/2015. Wszystko wydarzyło się zgodnie z planem, przez kilka miesięcy pracowałem nad rozwojem swoich umiejętności i projektów, które wówczas realizowałem, po czym kandydowałem na Przewodniczącego Stowarzyszenia. 
  
Co najmilej wspominasz z czasów swojej kadencji?
Małe sukcesy, które widziałem najbardziej, gdy wyjeżdżałem za granicę. Miałem wtedy poczucie, że jesteśmy silnym krajem i że wszyscy nam zazdroszczą wewnętrznej atmosfery. Merytoryka naszych zjazdów niejednokrotnie też była na wyższym poziomie niż zagranicznych, a nasze problemy w na tle innych państw okazywały się nie tak poważne.  
 
 
Karolina Sikorska
Wsparcie językowe: Paulina Traczyk, Joanna Sławecka

Kategorie: ESN News

Pepe Housing

sob., 03/06/2017 - 12:41
Website: http://pepehousing.com/

 

Pepe Housing is an online platform for international students accommodation.
On our marketplace you can find your perfect room or flat for your Erasmus adventure.

Booking process on our website is secure and fast.
You can search through hundreds of offers, pick your favourite and book it even months before your arrival!

Before signing a contract you can contact with your landlord to discuss all details about the property or talk with our team if you need any help.

We have been Erasmus students not so long ago, and now we want to make sure that your Erasmus will be unforgettable.

Together with ESN Poland we prepared special promo code for Erasmus students:
10% off booking fee with code: ESNPOLAND for all offers!

Kategorie: ESN News

#myESNcareer: Natalia Raczyńska

wt., 30/05/2017 - 19:25

Kiedy dołączyłaś do ESNu? Dlaczego? Co Tobą kierowało, co Cię zmotywowało?

W 2010 roku. Przeniosłam się wtedy na studia do Poznania i wiedziałam, że “samo” studiowanie mi nie wystarczy, chciałam robić coś więcej, sama zająć się swoim rozwojem, szybko zaaklimatyzować się w nowym mieście i poznać nowych ludzi. Zawsze byłam proaktywna, lubiłam organizować różne wydarzenia, udzielałam się w samorządzie więc usłyszawszy od znajomej, która studiowała już wówczas na Politechnice Gdańskiej o takim tworze jak ESN nie wahałam się i napisałam maila do sekcji na mojej uczelni.

 

Moment przełomowy w Twojej karierze Świeżynki?

Myślę, że wyjazd na pierwszy zjazd ogólnopolski, SD Kraków 2011. Dało mi to inną, szerszą perspektywę, pokazało jeszcze większe spektrum możliwości rozwoju, pozwoliło poznać ludzi z innych miast. Niedługo potem byłam częścią OC NP Poznań, a potem już wszystko potoczyło się bardzo szybko… :)

 

Moment przełomowy (ogólnie) w ESNie?

Objęcie funkcji Przewodniczącej sekcji i Delegata ESN UAM Poznań - wtedy przepadłam :) Oczywiście w tym najbardziej pozytywnym znaczeniu. Wróciłam z Erasmusa, objęłam nową funkcję na poziomie lokalnym, mocno współpracowaliśmy jako Poznań United. Byłam Przewodniczącą OC Upgrade Poznań, delegatem, niedługo potem zostałam Przewodniczącą Komitetu FR i członkiem FICO, wszystko w roku 2012/13. Każdy zjazd, projekt, wyjazd nieoficjalny ;), skype czy napisany wniosek, każda poznana osoba czy to z ESN czy Erasmus była puzzlem, który pozwolił mi stworzyć własną wizję dalszej drogi, dawał wielką motywację i popychał do dalszego działania.

 

Jakie funkcje pełniłaś?

Pospieszyłam się i już część wymieniłam! Zanim zostałam Przewodniczącą sekcji byłam jej HR-em, później byłam w Komisji Rewizyjnej. W roku 2013/14 byłam Członkiem Zarządu Ogólnopolskiego ds. Projektów Ogólnopolskich, następnie byłam członkiem  Komisji Rewizyjnej, Zastępcą koordynatora ESN TEAM oraz Headem Partnership Teamu w FICO.

 

Z czego jesteś najbardziej dumna w związku z Twoją dotychczasową działalnością w ESNie?

Jest kilka takich aspektów. Począwszy od poziomu lokalnego i sekcji ESN UAM, gdzie wraz z zarządem, którego miałam przyjemność być Przewodniczącą, działałyśmy mocno nad zmianą atmosfery, podejścia członków, motywacji i śmiem twierdzić, że udało nam się to osiągnąć. Na poziomie ogólnopolskim jestem dumna z tytułu najlepszego kraju w sieci, przyznanego nam na AGM Milano, w czasie kiedy byłam w zarządzie, zaś na poziomie międzynarodowym z organizacji pierwszej edycji ESN TEAM.

 

Czy były momenty zwątpienia? Jakie? Kiedy? Dlaczego? Jak sobie z nimi poradziłaś?

Oczywiście, że były. Poświęcałam na ESN bardzo dużo czasu, a niekiedy efekty nie były, albo tak szybkie jakbym tego chciała, albo tak spektakularne, jak zakładałam/liśmy. Z drugiej strony były to raczej chwilowe spadki motywacji, wątpliwości, ale nigdy nie rzuciłam broni, równie szybko jak takie momenty się pojawiały, tak szybko odchodziły. Myślę, że takie chwile zwątpienia były silniejsze, im większy był zasięg projektu. Pamiętam takie momenty w trakcie prac nad ESN TEAM czy jedną z edycji ESNOLYMPICS. Jak sobie wtedy poradzić? Ja działam dwojako. Jeżeli moment zwątpienia pojawia się, gdy sytuacja nie wymaga natychmiastowego działania, wyciszam się, odcinam na dzień od problemów, wracam z czystszą głową i zabieram do pracy po odpowiedniej analizie tego co poszło źle, co zmienić, z czego wyciągnąć wnioski. W przypadku jednak, gdy motywacja spada, a potrzebne jest natychmiastowe działanie z mojej strony - zawsze zwracałam się do kogoś z kim współpracowałam przy danym projekcie. Warto czasem schować ego w kieszeń i przyznać się do gorszego dnia, błędu, braku motywacji. Rzadko kiedy działamy sami, warto więc czerpać z tego, że mamy obok siebie innego freaka, który robi to co my z tego samego powodu - pasji :)

 

Jak oceniasz pracę/rozwój Stowarzyszenia na przestrzeni tego czasu, od kiedy jesteś członkiem?

Nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi. To co bardzo doceniam i oceniam na zdecydowany plus to nasze podejście do szkoleń, współpracę z partnerami instytucjonalnymi, spojrzenie biznesowe, projekty lokalne, współpracę sekcji na poziomie ogólnopolskim, ale również międzynarodowym, widoczność osób z Polski w ESN International. Widzę jednak pewną stagnację na poziomie projektów ogólnopolskich, administracji czy innowacji. Są to obszary, w których można wykorzystać wiedzę i pomysły ogromnego grona ludzi, których mamy w organizacji, jestem pozytywnej myśli. Doprecyzuję, powiedziałam o stagnacji, ale oznacza to, że mamy pole do popisu, możemy jeszcze więcej, warto czerpać inspirację na różnych polach od różnych państw, wyciągać wnioski, konsultować się z Alumnami, podglądać działania innych organizacji studenckich, rozmawiać…

 

Jak oceniasz SWÓJ rozwój/rozwój wszelkich swoich kompetencji?

Wysoko? Oczywiście z perspektywy czasu wiem co zrobiłabym inaczej, z czego mogłabym czerpać jeszcze więcej, jednak patrząc realistycznie, uważam, że tak naprawdę to właśnie ESN dał mi możliwość rozwinięcia kompetencji poprzez działanie. Przede wszystkim mówię tutaj o kompetencjach miękkich - motywacja, zarządzanie ludźmi, planowanie czy wyznaczanie celów, ale również twardych jak tworzenie budżetów, znajomość podstawowych programów do zarządzania projektami czy języki obce. Takie doświadczenie jest nieocenione.

 

Czy ESN przydał się w Twoim życiu zawodowym/prywatnym?

Oczywiście! Pod kątem zawodowym - pozwolił rozwinąć szereg kompetencji, dał doświadczenia, które mogłam wykorzystać w trakcie rozmów rekrutacyjnych, perspektywę międzynarodową i możliwość używania języków obcych, pracy przy różnych projektach na wszystkich poziomach. Dla rekrutera już sam fakt aktywności studenckiej jest ważny, tym bardziej pełnienie różnych funkcji, praca przy różnych projektach, w środowisku międzynarodowym jest często bardzo mocnym atutem. Ponadto perspektywa i świadomość nabyte przez lata w ESN pozwoliły mi nabrać większej pokory, a równocześnie pewności siebie, umiejętności pracy właściwie z każdym, niezależnie od specyfiki charakteru. Prywatnie? Aktualnie mieszkam z jednym z Alumnów, dużą część weekendów spędzam z osobami z którymi trzymamy się od czasów “delegatury” w ESN, a co jakiś czas organizujemy nieoficjalny zjazd skamielinek, gdzie spotykamy się “naszą” ekipą, w której znajdziecie starych ESNowiczów z Gdańska, Poznania, Wrocławia, Katowic, Łodzi, Torunia, Warszawy itp. Tak, ESN przydał się w moim życiu prywatnym, zdecydowanie :)

 

Co ESN zmienił w Twoim życiu?

Krótko podsumuję to co powiedziałam wcześniej. ESN dał mi możliwość poznania masy osób z całego świata, których duża część do dziś stanowi grono moich najbliższych przyjaciół.  Z osoby otwartej na świat, inne kultury, nacje, upodobania etc., o szerokiej perspektywie, stałam się jeszcze bardziej tolerancyjną i empatyczną. ESN pozwolił mi zdobyć nieocenione doświadczenie, które zaprocentowało na rekrutacji, a następnie w pracy zawodowej. ESN pozwolił mi zdobyć wiedzę, nauczyć się nowych rzeczy, wziąć udział w szeregu ciekawych wydarzeń (np. European Youth Event, konsultacje z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego itp.)

 

Co uważasz za swoją ESNową porażkę, czego nie udało Ci się zrobić a bardzo chciałaś/chciałeś?

Kilka mniejszych czy większych przedsięwzięć, niemniej jednak jeśli miałabym coś sklasyfikować jako porażkę byłoby to przewodniczenie grupie ds. partnerstw w FICO. Miałam masę pomysłów, energii i wiedzy, którą chciałam wykorzystać, jednak nie byłam w stanie połączyć efektywnego działania w tej roli ze studiami, pracą i koordynowaniem ESN TEAM, a to właśnie ten projekt jest moim (i nie tylko moim) “dzieckiem”, stąd kiedy dojrzałam do tego żeby z którejś roli zrezygnować wybrałam FICO.

 

Gdybyś mogła/mógł zrobić coś (jeszcze raz) w ESNie, co by to było?

Teraz jestem mądrzejsza o doświadczenie, które wyniosłam z tych kilku lat, z masy eventów i projektów, zjazdów i działalności na różnych poziomach. Myślę, że inaczej zaplanowałabym ESNOLYMPICS i współpracę z partnerami w okresie kiedy byłam w zarządzie ESN Polska. Ponadto na pewno, gdybym mogła zorganizowałabym CND, a może i AGM w Poznaniu :)

 

Czy w momencie obejmowania danej funkcji byłaś/byłeś do niej wystarczająco przygotowany? Wiedziałaś/wiedziałeś co Cię czeka?

Niezależnie od tego o której funkcji byśmy rozmawiali, odpowiedź byłaby taka sama. Oczywiście, mogłam wiedzieć więcej, mogłam mieć więcej doświadczenia, a tym samym być jeszcze lepiej przygotowana, ale o to też w tym wszystkim chodzi, o podejmowanie wyzwań, przekraczanie własnych granic czy wyjście poza strefę komfortu. Uważam, że dobre przygotowanie to doświadczenie, pasja i wiedza z kim możesz się skonsultować w danej sprawie. Na przykład w przypadku pozycji Project Managera w zarządzie ESN Polska mogę powiedzieć, że wiedziałam co mnie czeka, oczywiście rzeczywistość przyniosła sytuacje kryzysowe, zaskakujące czy też nowe. Jako koordynator ESN TEAM nie wiedziałam tak naprawdę co mnie czeka, wierzyłam w ten projekt i miałam z tyłu głowy wizualizację finału i ten obrazek zobaczyłam też na żywo.

 

Jak myślisz, gdzie byś dzisiaj była/był, gdybyś nie dołączyła/nie dołączył do ESNu?

Cieszę się, że nie muszę się zastanawiać nad taką możliwością!

 

Co najmilej wspominasz z czasów swojej działalności/kadencji?

Ludzi. Niesamowicie pozytywne osoby z mojej macierzystej sekcji ESN UAM, inne poznańskie sekcje, delegatów z “mojego”okresu, zarząd ESN Polska, na który nie było mocnych, Erasmusów ze wszystkich stron świata. Za ludźmi stoją wyjazdy i eventy, kiedy te osoby poznawałam. Tutaj top 3 to AGM Maribor, European Youth Event w Strasburgu i chyba SD Gliwice.

Kategorie: ESN News

ESNplPolishFolklore: Dzień Matki

czw., 25/05/2017 - 22:13

Ręcznie wykonana laurka, rymowany wierszyk i polne kwiaty… tak w czasach przedszkolnych obchodziliśmy święto najważniejszej osoby w naszym życiu. Mama, mamusia, mamunia, matula…

Święto, którego historia sięga starożytności, uznawane jest za święto pogańskie. Grecy, Egipcjanie i Rzymianie czcili boginie odpowiedzialne za plony, płodność i urodzaje. Z czasem święto zostało przyjęte przez kościół katolicki, a potem przez długi czas nie było celebrowane. Dopiero w XVII wieku na wyspach brytyjskich zapoczątkowano nową tradycję, zwaną Niedzielą u Matki. W Polsce początek obchodzenia Dnia Matki datuje się na rok 1914. Dzień Matki był również wykorzystywany w celach politycznych. W tym dniu silniej walczono o równouprawnienie i skupiano się na wsparciu kobiet i dzieci o niższych prawach.

Niezależnie od kraju, kultury i daty, dzień ten jest dniem uroczystym, choć celebrowanym w inny sposób. Pierwszym krajem świętujących Dzień Matki jest Norwegia. 9 lutego mamusie zaskakiwane są śniadaniem do łóżka, ręcznie zdobionymi kartkami okazyjnymi i kwiatami. Meksykanie 10 maja rozpoczynają celebrację od uroczystej Mszy Świętej, zaś Kanadyjczycy, w drugą niedzielę maja, przypinają do ubrań symboliczne goździki.

26 maja na stałe wpisał się w kalendarz Polaków, jako dzień bardzo ważny. Matka bowiem nigdy nie zapomina o swoim dziecku, więc jak my moglibyśmy zapomnieć o tak ważnym święcie? Kwiaty, niespodziewany prezent, a może cały dzień spędzony razem…? Każdy ma swój własny sposób na uświetnienie tej najważniejszej osoby w naszym życiu.

A Ty…? Jak uhonorujesz swoją mamusię?

 

Kategorie: ESN News

ESNplInterview: Aleksandra Brzeżańska: Vice lodowego Komitetu

wt., 23/05/2017 - 17:18

Do krzesłowania trzeba dojrzeć, ale wcale nie oznacza to, iż jest to zadanie niesamowicie trudne, skierowane tylko do wybranych osób. O swoim zainteresowaniu tematem edukacji, chęci zmian, poprawy standardów wymian studenckich oraz byciu wiceprzewodniczącą Komitetu w czasie Erasmusa, opowiedziała mi Ola z lodowego ICE’a.

 

Vice Przewodnicząca Komitetu ICE. Długa to była droga?

Niespecjalnie. Po prostu byłam aktywna w różnych grupach roboczych i w Komitecie.

 

Czy trudno było Ci podjąć tę decyzję o zostaniu Krzesłem? Czego się najbardziej bałaś, a co Cię mile zaskoczyło?

Gdyby Valentin, poprzedni Chair ICE’a, nie spytał mnie czy bym nie chciała być Vice Chairem to bym nim nie była. Tak naprawdę miałam inne plany jeżeli chodzi o ICE. W momencie kiedy Main Chair zaproponował mi, abym kandydowała zaczęłam porządnie się nad tym zastanawiać. Wtedy było ciężko, bo nie wiedziałam czy na pewno się nadaje i czy na pewno chce. No ale w końcu się zdecydowałam i zostałam wybrana. Czego się bałam? Tego, że nie dam rady, że przerosną mnie obowiązki oraz, że nie mam odpowiedniej wiedzy. Zaskoczyło mnie to jak ze wspaniałymi ludźmi przyszło mi pracować i jak wiele serdecznych przyjaciół poznałam w ICEie.

 

Czy byłaś przedtem w Zarządzie sekcji?

Tak. Byłam Członkiem Zarządu ds. Finansów.

 

Miałaś jakieś doświadczenie na poziomie ogólnopolskim przed ICEm?

Przez pół roku byłam Education Officerem w ESN Polska.

 

Zatem dlaczego akurat ICE? Jest to komitet, który każdy zna, ale mało kto wie czym on się dokładnie zajmuje :)

Przed wyjazdem na mojego pierwszego Erasmusa miałam przyjemność studiowania na dwóch krakowskich uczelniach. Oprócz tego mój tata jest profesorem na jednej z uczelni w Krakowie. Często więc dyskutowałam z nim na temat systemu edukacji w Polsce. O plusach i minusach, problemach i możliwościach. Potem gdy wyjechałam na mojego pierwszego Erasmusa mogłam porównać moje doświadczenia z Polski z tym co miał do zaoferowania Uniwersytet w Niemczech. Zaczęłam porównywać różne systemy edukacji, podejście wykładowców, to na co kładzie się nacisk, podejście do internacjonalizacji i mobilności. Byłam ciekawa jak to jest w innych krajach, dlatego postanowiłam wstąpić do ICE. Oprócz tego wstąpiłam do ICE’a trochę ze złości na Erasmus+. Serio. Musiałam trochę walczyć o mojego Erasmusa z moją uczelnią. Z UEKu jest generalnie łatwo wyjechać, ale wydział, na którym studiuje jest dość specyficzny w skali całej uczelni. Początkowo dziekan i kilku profesorów nie zgadzało się, abym wyjechała mimo spełniania wszelkich wymogów uczelnianych. Przeszłam przez małe administracyjne piekiełko aby móc zrealizować swoje marzenie i nauczyć się czegoś więcej.

 

I jak, udało się?

Udało, aczkolwiek pozostał mi pewien niesmak. Nie mogłam zrozumieć dlaczego, niektórzy wykładowcy chcą blokować czyjś wyjazd na stypendium zagraniczne, nie uznając wcześniej wydanych przez dziekana zgód, bez podawania określonego powodu. Lub nie pozwalając na uzupełnienie różnic programowych po powrocie mimo np. Indywidualnego Trybu Zajęć. Takie przypadki są nagminne i znam wielu studentów, którzy po powrocie musieli powtarzać cały semestr. To jest demotywujące i często odbierane jest przez studentów jako kara za to, że chcą nauczyć się czegoś więcej.

W ICE mogłam właśnie podzielić się moimi doświadczeniami jeżeli chodzi o Erasmus+, ale również jeżeli chodzi o prace w ESNie. Spotkałam ludzi, którzy tak jak ja widzieli, że nie wszystko jest kolorowe tak jak się wydaje. Mogłam również pracować w wielu grupach roboczych, w których nauczyłam się masy ciekawych rzeczy z wielu różnych dziedzin. Dodatkowo wstąpienie do ICE dało mi możliwość przedstawienia niektórych moich wątpliwości dotyczących programu Erasmus+ Komisji Europejskiej.

 

ICE to wspaniały komitet ze wspaniałymi ludźmi pełnymi pasji. Dla tych osób, co nie wiedzą czym zajmuje się ICE zapraszam do zapoznania się z naszą Wiki lub do wzięcie udziału w sesjach mojego komitetu podczas Platform Regionalnych.

 

Da się pogodzić Erasmusa i bycie Krzesłem Komitetu? Jakie były największe trudności? A może wcale ich nie było?

Jak najbardziej tak, ale jest to ciężkie. Największą trudnością jest zawsze czas, a bardziej jego brak.

 

Dla kogo wg Ciebie jest ICE? Dla osób, które czym się interesują, co studiują itp?

ICE jest dla każdego ESNera, nie ważne na jakim poziomie aktualnie się znajduje. Rekomenduje jednak, aby mieć więcej niż pół roku adekwatnego doświadczania w sekcji. Rodzaj studiów nie jest ważny. Ważne jest zaprezentowanie przez aplikanta zainteresowania edukacją, mobilnością, wzmacnianiem kompetencji itp.

Aplikując do ICE trzeba pamiętać, że najważniejszy jest list motywacyjny i ładne CV. Ładne oznacza nie zrobione na kolanie, a takich dostawaliśmy mnóstwo podczas open calli. Aż czasem było wstyd, że w ESNie potrafimy wysłać CV praktycznie nieczytelne, bez określonej struktury oraz z błędami.

 

Niemniej jednak najważniejsza jest motywacja, czyli list motywacyjny. Aplikując do ICE w liście motywacyjnym najlepiej wskazać, że posiada się odpowiednie nastawienie oraz własne zdanie lub doświadczania związane z mobilnością, systemem edukacji czy rozwojem personalnym członków ESN. Ważne jest też pokazanie zaangażowania w określonym temat. Jeżeli też jest jakiś problem związany z Erasmus+ lub mobilnością, który nurtuje aplikanta, warto o nim wspomnieć i wyrazić swoje zdanie na ten temat. Również jeżeli jest jakaś konkretna dziedzina pracy ICE’a, która potencjalnego członka interesuje bądź określony projekt którejś z grup roboczych, warto też o tym wspomnieć.

 

Masz jakieś ESNowe plany na dalszy rozwój swojej kariery w ESNie?

Oj nie wiem. To się zobaczy. ESN otwiera dużo ścieżek rozwoju, ale poza nim również istnieje wiele innych możliwości. Zobaczę, co przyniesie przyszłość i wtedy będę decydować, co dalej.

Kategorie: ESN News

#myESNcareer: Agata Lech

wt., 16/05/2017 - 18:14

Kiedy dołączyłaś do ESNu? Dlaczego? Co Tobą kierowało, co Cię zmotywowało?

Dołączyłam do sekcji w listopadzie 2011 roku. O ESNie dowiedziałam się dzięki imprezom organizowanym przez sekcję ESN-EYE. Słyszałam wcześniej, że erasmusi tworzą fajną atmosferę. No i oh… Francuzi. Impreza była super i przeprowadziłam śledztwo kto ją organizował, a potem postanowiłam sprawdzić, czy nie ma takiej organizacji na mojej uczelni.

 

Moment przełomowy w Twojej karierze Świeżynki?

Bardzo krótko po tym jak zostałam Świeżynką moja sekcja dostała dodatkowe miejsce na Świeżynki (aktualnie Upgrade) w Białymstoku. Po otrzymaniu Welcome Packu znalazłam w nim Słownik ESN. Ogrom skrótów, zjazdów, Pallomeri… to było moje pierwsze zetknięcie z ESN jako międzynarodową organizacją. Na tym samym zjeździe brałam udział w szkoleniu z podstaw HR z Anią Seweryn, po którym stwierdziłam, że kiedyś też chcę być taka jak ona!
 

Moment przełomowy (ogólnie) w ESNie?

Nie mam jednego momentu przełomowego. Mój rozwój w ESN idzie bardzo powoli i w bardzo naturalnym dla siebie tempie. Każde nowe doświadczenie następuje po sobie naturalnie, ale gdybym miała wyróżnić jakieś ważniejsze momenty, to z pewnością byłoby to objęcie funkcji sekcyjnego HR, następnie zostanie przewodniczącą Komitetu HR oraz zostanie szkoleniowcem Eduk8.

 

Z czego jesteś najbardziej dumna w związku z Twoją dotychczasową działalnością w ESNie?

Pomimo silnej wewnętrznej motywacji do działalności w ESN, to jednak bycie docenionym przez innych wyznacza mój moment największej dumy: podczas prezentacji na NP w Lublinie gdy dostałam wspaniałą pamiątkę od Komitetu. Jestem niesamowicie dumna, że poza realizowaniem zadań udało nam się zbudować fajny zespół i dobrą atmosferę pracy. Myślę, że to nie tylko marzenia każdego o HRowym zacięciu ale i każdego lidera.

 

Czy były momenty zwątpienia? Jakie? Kiedy? Dlaczego? Jak sobie z nimi poradziłaś?

To nigdy nie jest tak, że wszystko jest doskonale i człowiek działa przez kilka lat na najwyższych obrotach. Pierwszym momentem zwątpienia który sobie przypominam był czas, kiedy wróciłam z Erasmusa i nie mogłam się odnaleźć w sekcji - przed wyjazdem byłam w Zarządzie lokalnym, a po powrocie musiałam na nowo znaleźć swoje miejsce w ESN. Przez semestr doświadczyłam bycia “ESNowiczem nastawionym na erasmusów” i po semestrze już szukałam nowych ESNowych obowiązków.

Kolejnym etapem w którym brakowało mi motywacji, były chwile kiedy traciłam satysfakcję z pracy w komitecie. Tu bardzo mi pomogło spotkanie innych członków Komitetu - praca zdalna potrafi być ciężka, szczególnie jeśli nie zna się osób, z którymi dzieli się docsy ;)

Muszę przyznać, że przed każdym UPGRADEM momentami również brakowało mi sił. To jest spore przedsięwzięcie, w którym wiele rzeczy może nie wyjść. Na kilka dni przed byłam przekonana, że jak tylko wrócę z UPGRADE, to już absolutnie nigdy więcej! Tutaj najlepszym lekarstwem było po prostu wsparcie innych osób: Ani, szkoleniowców, obu OC z którymi współpracowałam. A oczywiście już podczas zjazdu to wszystko przechodziło i sama już nie mogę doczekać się kolejnego UPGRADE! W tym roku też bywały łatwiejsze i trudniejsze chwile, ale gdy Twoim opiekunem z Zarządu jest Ania, naprawdę ciężko się długo martwić! Nieocenione jest też wsparcie KOPIKOwej grupy wsparcia.

 

Jak oceniasz pracę/rozwój Stowarzyszenia na przestrzeni tego czasu, od kiedy jesteś członkiem?

Jestem członkiem Stowarzyszenia od 2014 roku, ale grupę Stowarzyszenia śledzę od końca 2012  i moim pierwszym spostrzeżeniem jest to, że absolutnie wszystkie problemy w Stowarzyszeniu są cykliczne i regularnie wracają, co muszę przyznać potrafi być frustrujące. Wydaje mi się, że kiedyś więcej uwagi w Stowarzyszeniu poświęcano Projektom Ogólnopolskim. Zauważyłam na pewno mniejszą ilość dyskusji na grupie mailingowej.

Wiele aspektów jednak się rozwija i z każdym rokiem działa coraz lepiej -  np. Obszar szkoleniowy i Komitety Ogólnopolskie.

 

Jak oceniasz SWÓJ rozwój/rozwój wszelkich swoich kompetencji .. ?

W chwili gdy dołączyłam do ESN zaczynałam studia, więc mówimy nie tylko o rozwoju w ESN, ale też poprzez całą moją karierę akademicką i wyjazd na erasmusa.

Na pewno mogę śmiało powiedzieć o rozwoju kompetencji miękkich, które rozwijam nadal, każdego dnia, ale myślę, że zdobyłam też sporo twardych umiejętności. Poza tymi z “mojego obszaru”, związanymi z rekrutacją czy szkoleniami, także takie technologiczne podstawy, na których opieramy całą swoją pracę. Wydaje mi się też, że ogromną zaletą jest to, że mój kierunek studiów w znacznym stopniu zazębia się z  moją ścieżką w ESN - często wiedzę ze studiów wykorzystywałam w ESN, a znowu wiedzę akademicką uzupełniałam doświadczeniami z ESN. Jeśli miałabym zaznaczyć umiejętność, której nauczyłam się tylko dzięki tej organizacji to z pewnością byłby to szeroko pojęty leadership.

 

Czy ESN przydał się w Twoim życiu zawodowym/prywatnym?

Oczywiście! Praca, staże, praktyki... wszystkie szanse otrzymałam w dużej mierze ze względu na znajomość angielskiego i fajne doświadczenia z ESN w CV. Nie pamiętam też rekrutera, który by o to nie zapytał. Ostatnio, co prawda Rekruter, był bardziej skupiony na doświadczeniu zawodowym, ale gdy przyszło już do rozmowy z Managerem był żywo zainetersowany moją ESNową historią, Szczególnie, że znał ESN!

 

Co ESN zmienił w Twoim życiu?

Łatwiej będzie w drugą stronę: nie zmienił zamiłowania do spania, podróżowania i seriali. ESN przekonał mnie do niemarnowania okresu studiów, zmotywował do podjęcia drugich, dał pomysł na przyszłą karierę, szansę do rozwoju, zdobywania doświadczenia, zbudowania pewności siebie i wychodzenia ze swojej strefy komfortu. Zabrzmi banalnie, ale oczywiście dzięki ESNowi poznałam wielu wspaniałych, inspirujących mnie ludzi.

 

Jakie funkcje pełniłaś?

W sekcji pełniłam rolę lokalnego HRa, zaraz potem zostałam zostałam członkiem sekcyjnej Komisji Rewizyjnej, w której teraz współpracuje już z czwartym zarządem. Przez rok pełniłam też funkcję delegata. W Stowarzyszeniu byłam Przewodniczącą Komitetu HR, członkiem Zespołu do spraw Badań i Rozwoju (słynnego, mitycznego ZBiRu!), obecnie pełnię rolę Koordynatora Alumnów. Na poziomie międzynarodowym jestem członkiem teamu HR w NECu (wcześniej zajmowałam się e-learningiem) i eduk8erem.

 

Co uważasz za swoją ESNową porażkę, czego nie udało Ci się zrobić a bardzo chciałaś?

Mam całą listę niezrealizowanych pomysłów! Ale cały czas mówię sobie, że może jeszcze się uda. Największą porażką jest natomiast niewykorzystanie potencjału programu mentoringowego w pierwszej jego edycji.

 

Gdybyś mogła zrobić coś (jeszcze raz) w ESNie, co by to było?

Zjazd szkoleniowy! Chociażby dlatego, że to ogromna frajda, a każdy kolejny jest lepszy od poprzedniego.

 

Jak myślisz, gdzie byś dzisiaj była, gdybyś nie dołączyła/nie dołączył do ESNu?

Mam bujną wyobraźnię, ale nie aż tak! To zupełnie jakby odegrać inaczej 20% całego mojego życia. Jakbym miała strzelać, to pewnie dołączyłabym do AIESEC ;)

 

Czy w momencie obejmowania danej funkcji byłaś/byłeś do niej wystarczająco przygotowany? Wiedziałaś co Cię czeka?

Jestem tchórzem, więc jeśli już do czegoś się zgłaszam, to znaczy że czuję się do tego dobrze przygotowana. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że chyba żadna z moich funkcji mnie nie zaskoczyła negatywnie. Paradoksalnie największym skokiem na głęboką wodę było objęcie funkcji Koordynator Alumnów, bo to zupełnie nowa dla mnie materia.

 

Co najmilej wspominasz z czasów swojej działalności/kadencji?

Za każdym razem gdy na ESNowym evencie pojawia się ESN dance - to taki drobiazg, ale daje mi ogromne poczucie przynależności do niesamowicie fajnej organizacji!

 

Karolina Sikorska

Kategorie: ESN News

Dzień Dawcy Szpiku z ESN Polska

ndz., 14/05/2017 - 13:03
Erasmus Student Network to organizacja, której hasłem przewodnim jest students helping students. Lecz na nasz zakres działalności nie kończy się na studentach międzynarodowych, o czym świadczą projekty takie jak SocialErasmus czy ExchangeAbility. Chcemy również pomagać wszystkim, którzy pomocy wolontariuszy potrzebują.

W styczniu br. nawiązaliśmy współpracę z Fundacją DKMS Polska, której celem jest działalność w zakresie wspierania osób potrzebujących pomocy ze względu na ich stan fizyczny, psychiczny lub emocjonalny, a także promowania nauki oraz badań w dziedzinie przeszczepiania komórek macierzystych oraz promocji zdrowia publicznego. Dzięki Fundacji DKMS ludzie mogą pomóc chorym na nowotwór krwi, rejestrując się jako potencjalny dawca szpiku. ESN Polska promuje tę działalność, zatem w porozumieniu i przy wsparciu Fundacji DKMS Polska zorganizowaliśmy na polskich uczelniach wyższych Dzień Dawcy Szpiku z ESN Polska.  Naszym celem było zwiększenie świadomości i wiedzy na temat nowotworu krwi (białaczki). Informowaliśmy w jaki sposób można wspomóc walkę z tą chorobą oraz prowadziliśmy rejestrację potencjalnych dawców szpiku.

Między 8 a 11 maja prowadziliśmy akcję Dzień Dawcy Szpiku z ESN Polska na 22 uczelniach wyższych w Polsce. Za każde pojedyncze wydarzenie odpowiadał Lider akcji na danej uczelni. Równolegle około 150 wolontariuszy z Erasmus Student Network pomagało przy wydarzeniu. Każdy zainteresowany miał okazję porozmawiać na temat walki z nowotworem krwi, mógł dowiedzieć się więcej i rozwiać wszelkie wątpliwości związane z zostaniem dawcą. W tych dniach bardzo ważne dla nas było stawianie czoła stereotypom, które wciąż negatywnie wpływają na obiektywne spojrzenie ludzi na proces zostania dawcą szpiku. W przeciągu kilku dni udało nam się zarejestrować ponad tysiąc potencjalnych dawców szpiku!

Chcemy, aby każdy miał świadomość, że białaczka może dotknąć każdego z nas, niezależnie od wieku, płci czy narodowości, a pomoc osobie chorującej na nowotwór krwi jest nieoceniona.
Nie jesteśmy obojętni na ludzką krzywdę, dlatego tą akcją chcieliśmy pokazać jak bardzo zależy nam na pomaganiu wszystkim tym, którzy potrzebują wsparcia.

Poniżej przedstawiamy listę ludzi, bez których nie odbyłoby się to wydarzenie:
 

UP (Wrocław) - Klaudia Buraczyńska
ESN UŚ (Katowice) - Anna Gurgul
ESN UW (Warsaw) - Justyna Astriap
ESN PK (Cracow) - Janusz Mączka
ESN UwB (Białystok) - Dominika Młynek
ESN-EYE (Łódź) - Adrian Piotrowski
ESSN UE (Katowice) - Helena Janik
ESN UŁ (Łódź) - Weronika Krawczyk
ESN UKW (Bydgoszcz) - Emil Stróżyk
ESSN ASP (Cracow) - Tomek Różak
ESN Gdańsk - Monika Wiśniewska
ESN LUT (Lublin) - Joanna Samulak
ESN Łazarski (Warsaw) - Joanna Kanabus
ESN PB (Białystok) - Anna Dąbrowska
ESN PW (Warsaw) - Martyna Kania
ESN SGGW (Warszawa) - Dominika Szymańska
ESN SUT (Gliwice) - Angelika Stadnikiewicz
ESN UAM (Poznań) - Paulina Fularczyk
ESN UEK (Cracow) - Agnieszka Mach
ESN UG (Gdańsk) - Monika Spychała
ESN UKSW (Warsaw) - Julia Cendrowska
ESN UMCS (Lublin) - Michał Chmielewski
ESN AGH (Cracow) - Hubert Put

Koordynacja na poziomie ogólnopolskim - Monika Milewska (ESN PK Cracow)

Kategorie: ESN News

ESNplPolishFolklore: Dzień Konstytucji 3 Maja

wt., 02/05/2017 - 16:29

Dzień Konstytucji 3 Maja to polskie święto narodowe i państwowe, obchodzone - jak sama nazwa wskazuje- 3 Maja, dla upamiętnienia ważnych wydarzeń w historii Polski.

3 Maja 1791 roku uchwalona została konstytucja regulująca ustrój Rzeczpospolitej Obojga Narodów [państwo złożone z Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego]. Była to pierwsza tego typu konstytucja w Europie i druga na świecie, zaraz po konstytucji amerykańskiej. Pomimo faktu, że ustawa obowiązywała jedynie przez rok, do czasu konfliktu Polsko-Rosyjskiego z 1792 roku, samo uchwalenie konstytucji określa się jako jedno z najważniejszych osiągnięć w historii Państwa Polskiego. 

3 maja został oficjalnie ustanowiony świętem państwowym na parę dni po przyjęciu konstytucji przez tzw. Sejm Wielki. Obchody święta zostały zawieszone na parę dobrych lat w wyniku podziału Polski na skutek rozbiorów, zaś wznowiono je w 1918 r. po odzyskaniu przez państwo niepodległości. Po II Wojnie Światowej, w 1946r., oficjalne obchody święta konstytucji zostały ponownie zniesione, tym razem za sprawą władz komunistycznych. 3 Maja oficjalnie powrócił do kalendarza świąt państwowych w 1990 roku  po upadku komunizmu i widnieje w nim do dzisiaj. 

Dzień Konstytucji jest częścią dłuższego weekendu, tzw. Majówki, która obejmuje także Święto Pracy - 1 Maja. Wiąże się on z uroczystymi obchodami w wielu miastach Polski, gdzie mają miejsce liczne parady, wystawy, koncerty czy publiczne przemówienia władz państwowych. Wszystko utrzymane jest w patriotycznym tonie w celu podkreślenia powagi całego wydarzenia. Główne obchody mają miejsce w Warszawie, w obecności Prezydenta i ważnych osobistości. Program rozpoczyna uroczysta msza święta w bazylice św. Jana Chrzciciela, po której następuje część oficjalna z rozdaniem odznaczeń prezydenckich dla zasłużonych w krzewieniu polskiej kultury. Ceremonię uświetniają m.in. salwy żołnierzy, odczytanie wstępu do Konstytucji czy odśpiewanie pieśni patriotycznej Witaj Majowa Jutrzenko. Całość podsumowuje uroczysta parada żołnierzy. Tłumy ludzi gromadzą się także przy Grobie Nieznanego Żołnierza, aby uczcić pamięć poległych w walce o niepodległość. 
Uroczyste parady i inne wydarzenia mają miejsce w praktycznie każdym większym mieście w Polsce i są otwarte dla każdego. Jest to wyjątkowa okazja, aby zobaczyć Polaków zjednoczonych , manifestujących swoją dumę narodową, co podkreślają setki biało-czerwonych flag powiewających tego dnia na polskich ulicach. 

Jan Matejko, słynny polski malarz, namalował obraz pod tytułem Konstytucja Trzeciego Maja, którego zdjęcie możecie zobaczyć w tle naszej okładki tekstu.

Joanna Zając

Kategorie: ESN News

ESNplInterview: Patryk Borowski: Od Świeżynki do Komitetu

pon., 24/04/2017 - 22:05

Nieśmiały, małomówny, ale chętny do działania. W ESNie od października, a już większość członków Stowarzyszenia zdążyła poznać jego talent graficzny.  A co ważniejsze, on sam zdał sobie z niego sprawę dopiero po dołączeniu do naszej organizacji.

 

Twoja kariera w ESNie kwitnie dość szybko. Brałeś udział w ostatniej rekrutacji  październikowej. Mam rację?

Dokładnie tak.

 

I jesteś na pierwszym roku studiów? Od razu postanowiłeś zapisać się do ESNu?

Tak, nie widziałem sensu, żeby z tym zwlekać.

 

Skąd w takim razie dowiedziałeś się o naszej organizacji?

Kolega mi o niej mówił jeszcze przed studiami, więc zdecydowałem się pójść na pierwsze spotkanie razem z nim.

 

Podsumowując,  od października zdążyłeś już być w OC Spotkania Delegatów w Białymstoku, gdzie pełniłeś funkcję PRa. I wszystkie te mroźne grafiki wyszły spod Twojej ręki?

(śmiech) Tak.

 

Chwilę później dołączyłeś do Komitetu PR. Czy o czymś zapomniałam?

Byłem jeszcze na UPGRADzie, ale w roli uczestnika oczywiście. I w międzyczasie na NP Warszawa.

 

Może jeszcze mi powiesz, że jesteś w zarządzie ESN PB Białystok?!

(śmiech) Jeszcze nie, zamierzam startować. Na PRa, ponieważ w obecnym składzie go nie ma, a na pewno by się przydał.

 

Bez wątpienia dużo się dzieje, w Twoim ESNowym życiu! Ale skąd to zaangażowanie? Czy idąc na studia wiedziałeś, że będziesz chciał działać w jakiejś organizacji studenckiej?

Nie. Na początku zapisałem się do kilku kółek, żeby przekonać się na własnej skórze czym się zajmują. I najbardziej spodobało mi się tutaj. Dookoła sami pozytywni ludzie.

 

Czyli Ciebie jako nowego członka, co najbardziej motywuje do działania?

Przede wszystkim to, że ludziom podoba się to co robię. To mi daje motywacje do dalszej pracy.

 

A czy studiujesz coś związanego z grafiką?

Niezupełnie… studiuję informatykę. Ale chciałbym bardziej się rozwijać w tym kierunku . Nawet przez chwilę myślałem o zmianie studiów na bardziej związany z projektowaniem graficznym.

 

W takim razie, co jest Twoim następnym celem w ESNie? Może ComCom? ;)

Na chwilę obecną nie. Wystartuję w wyborach na PR w sekcji, a później zobaczymy.

 

Patrząc na wszystko co się działo od października, co dał Ci już ESN?

Hmm.. najwięcej chyba znajomości, przyjaźń na wiele lat i oczywiście doświadczenie. Nauczyłem się przygotowywać oferty partnerskie i przede wszystkim  tworzyć grafiki w Photoshopie. Bo przed ESNem nigdy się tym nie zajmowałem.

 

Ktoś Cię uczył Photoshopa  w sekcji?

Nie, jestem samoukiem. Uczyłem się z YouTub’em.

 

A skąd w ogóle zrodził się pomysł, żebyś to właśnie Ty zajmował się grafikami w sekcji, skoro dotychczas nie miałeś z nimi styczności?

Było to najbliższe temu czym się zajmuję . Lubię rysować, malować czy tworzyć. Sam tak naprawdę chciałem dołączyć do grupy PRowej.

 

Czy jest coś co Ci się w Stowarzyszeniu najbardziej podoba?

Nie chcę się powtarzać, ale chyba ludzie. I sposób w jaki działa organizacja oraz to ile można w niej zyskać.

 

Rozmawiała Izabela Szczerba

Kategorie: ESN News

Ruszyła rejestracja na debatę Europejskiego Tygodnia Młodzieży

czw., 20/04/2017 - 14:08

Warszawa, 14 kwietnia 2017 r.

Informacja prasowa                                                                                      

 

Ruszyła rejestracja na debatę Europejskiego Tygodnia Młodzieży

Jesteś przedstawicielem organizacji pozarządowej? Aktywnie działasz w wolontariacie? Lubisz angażować się społecznie, a przy okazji aktywnie korzystasz z narzędzi online?
9 maja 2017 roku Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji, która pełni rolę Narodowej Agencji Erasmus+ zaprasza na obchody Europejskiego Tygodnia Młodzieży. Zarejestruj się i weź udział w debacie. Szczegółowe informacje na temat wydarzenia znajdują się na stronie internetowej
http://erasmusplus.org.pl/etm/.

Według badań z 2015 roku jedna piąta Polaków poświęca się pracy na rzecz organizacji pozarządowych. Udzielają się w takim samym stopniu zarówno kobiety jak mężczyźni, natomiast zdecydowanie większe zaangażowanie jest po stronie osób młodych, jest jej aż 26 proc. spośród ogółu badanych[1].

Potencjał młodzieży w szczególny sposób docenia Unia Europejska, która co dwa lata inicjuje Europejski Tydzień Młodzieży. W tym roku europejskim hasłem przewodnim wydarzenia jest Twórz, działaj, włącz się. W związku z 30-leciem programu Erasmus tegoroczna edycja będzie okazją do popularyzacji programu, a także do wysłuchania pomysłów młodych ludzi na temat kształtowania przyszłych kierunków polityki młodzieżowej UE.

Polskie obchody ETM skupią się na tematyce zmian technologicznych. Postępujący rozwój społeczeństwa cyfrowego wymaga innych niż dotychczas narzędzi wspierających zaangażowanie,
a jednocześnie nadal istotne są w nim wartości takie jak solidarność, zaangażowanie społeczne, wielokulturowość.

Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji zaprasza młodych do udziału w debacie Cyfryzacja otwiera przed nami granice wyobraźni – współczesne formy zaangażowania młodych w społeczeństwie obywatelskim. Wydarzenie odbędzie się 9 maja 2017 r. o godzinie 14:00 w sali wystawowej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego przy ulicy Dobrej 56/66 w Warszawie.

W debacie uczestniczyć będą Minister Anna Streżyńska, dr Paweł Poszytek Dyrektor Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, socjolog i Rektor Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Administracji Marta Komorska, autor bloga Halo Ziemia Konrad Kruczkowski oraz Adam Janczewski z Rady Dzieci
i Młodzieży.

Po oficjalnych obchodach o godz. 16: 30 zapraszamy wszystkich uczestników debaty na koncert zespołu Lilly Hates Roses.

Na debatę można zarejestrować się poprzez stronę internetową http://erasmusplus.org.pl/etm/debata/. Ilość miejsc jest ograniczona.

Informujemy, że osobom spoza Warszawy zwracamy koszty podróży.

 

Kontakt dla mediów:

Barbar Feliksik
Rzecznik prasowy
tel.: 664-902-372
mail: bfeliksik@frse.org.pl  

Karolina Kalinowska
zespół prasowy
tel.: 224-631-174
mail: kkalinowska@frse.org.pl

 

Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji (FRSE)

Fundacja funkcjonuje od 1993 roku. Inicjatywy, którymi zarządza instytucja dają możliwość zdobycia zarówno wiedzy podstawowej, jak i specjalistycznej, w sposób formalny i akademicki oraz pozaformalny i praktyczny. Umożliwiają one również rozwijanie pasji w odległych krajach i lokalnych społecznościach.

FRSE jest jedyną w Polsce instytucją z tak ogromnym doświadczeniem w zarządzaniu kilkunastoma edukacyjnymi programami europejskimi. W latach 2007-2013 koordynowała w Polsce programy „Uczenie się przez całe życie” (Erasmus, Leonardo da Vinci, Comenius i Grundtvig) oraz „Młodzież w działaniu”. Wiarygodność Fundacji przełożyła się na zaufanie, jakim ją obdarzono, powierzając jej funkcję Narodowej Agencji Programu Erasmus+ na lata 2014-2020.

Równolegle Fundacja realizuje europejskie inicjatywy informacyjno-edukacyjne: eTwinning, Eurodesk Polska, Europass, Eurydice i EPALE. Wspiera również współpracę z krajami Wschodu poprzez Polsko-Litewski Fundusz Wymiany Młodzieży oraz Centrum Współpracy SALTO z Krajami Europy Wschodniej i Kaukazu. FRSE od kilku lat jest też operatorem Funduszu Stypendialnego i Szkoleniowego działającego w ramach EOG. Od 2014 r. Fundacja realizuje Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój (PO WER), który jest następcą zakończonego Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Do 2016 r. pełniła także funkcję Punktu Kontaktowego Funduszu Stypendialnego SCIEX w Polsce.

 

[1] Opracowanie na podstawie wyników badań Stowarzyszenia Klon/Jawor z 2014 roku.

Kategorie: ESN News

Z Widokiem na 30 lat Erasmusa

pon., 17/04/2017 - 20:43

Erasmus+, najbardziej rozpoznawalny program Unii Europejskiej, obchodzi w tym roku swoje 30-ste urodziny. Z tej okazji Przedstawicielstwo Regionalne Komisji Europejskiej i Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego we Wrocławiu zapraszają na debatę „Z Widokiem na 30 lat programu Erasmus”.  We wtorek 25 marca w Domu Europy we Wrocławiu będziemy gościć osoby związane z wdrażaniem programu Erasmus+ w UE i Polsce oraz koordynacją projektów w  jego ramach, a także ich uczestników.

Erasmus + jest programem Unii Europejskiej w dziedzinie edukacji, szkoleń, młodzieży i sportu na lata 2014-2020 o budżecie wynoszącym 14,7 mld euro. Powstał w wyniku połączenia siedmiu innych europejskich programów edukacyjnych (w tym programu wymian studenckich Erasmus, od którego przejął nazwę) i uwzględnia różne kategorie osób i instytucji.  W ramach programu Erasmus+ realizowane są nie tylko wymiany studenckie, ale także np. projekty Wolontariatu Europejskiego, europejskich wymian młodzieżowych, projekty z dziedziny kształcenia i szkolenia zawodowego, edukacji szkolnej, edukacji dorosłych i inne.

Program Erasmus już od 30 lat zmienia życie wielu Europejczyków. Polacy już od 18 lat mogą korzystać z oferowanych przez niego możliwości związanych z edukacją i mobilnością. Dla 9 mln ludzi, którzy w ciągu ostatnich 30 lat wyjechali za granicę w ramach programu Erasmus+ i poprzedzających go programów, życie w Europie z zamkniętymi granicami jest już prawie niewyobrażalne. Pokolenie Erasmus+ czuje się nie tylko mieszkańcami danego miasta lub kraju, ale również obywatelami Europy.

W związku z tą szczególną rocznicą, zapraszamy do udziału w debacie „Z Widokiem na 30 lat programu Erasmus”. Podczas spotkania będziemy rozmawiać o tym, jak przebiega realizacja programu Erasmus + w Polce i jak nasz kraj wypada na tle innych państw członkowskich UE. Zaproszeni goście opowiedzą, z jakich elementów składa się program i kto może z niego skorzystać. Przybliżą także zasady działania Wolontariatu Europejskiego i Europejskiego Korpusu Solidarności  i możliwości zaangażowania się w wymiany młodzieżowe dla szkół i grup młodzieżowych czy praktyki zawodowe.  Uczestnicy spotkania dowiedzą się również, jak pobyt edukacyjny za granicą może przełożyć się na rozwój kariery zawodowej, zainspirować do działania i pobudzić przedsiębiorcze myślenie.

W debacie udział wezmą:

Sylwia Sitka - Komisja Europejska, Dyrekcja Generalna ds. Edukacji i Kultury,

dr Paweł Poszytek – Dyrektor Generalny Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji,

Adrian Kowalczyk – koordynator projektów, Stowarzyszenie Semper Avanti,

Monika Świędrych - prawniczka, była uczestniczka programu Erasmus, założycielka prawniczego startupu.

Spotkanie poprowadzi Daria Detlaf, dziennikarka Akademickiego Radia Luz.

Debata odbędzie się we wtorek 25 kwietnia o godz. 14:00 w Domu Europy przy ul. Widok 10 we Wrocławiu.

Prosimy o zgłoszenie udziału w wydarzeniu do 21 kwietnia na www.bit.ly/widok_erasmus, mailowo: ec-wroclaw@ec.europa.eu lub telefonicznie: 71 324 09 04.

Wstęp wolny. 

 

Więcej informacji:

Kampania z okazji 30-lecia Erasmusa

- Informacje o programie Erasmus+ 

 

źródło: http://ec.europa.eu

Kategorie: ESN News

Polish Folklore: Wielkanoc

pt., 14/04/2017 - 22:21

Bogate (bogatsze od Bożego Narodzenia) w tradycję, najważniejsze święto chrześcijańskie, kolorowe, a przede wszystkim smaczne, kiedyś bardzo wyczekiwane – po czterdziestu dniach postu wreszcie przyszła pora na czas radości. Choć sam czas świąt ma taką samą formułę, takie same obrzędy w każdym kraju, same obchody mogą się nieco różnić, zależnie od kultury.

Najbardziej popularne zwyczaje czy obrzędy – Śmigus Dyngus w Lany Poniedziałek, prezenty od „zajączka”, malowanie pisanek – to tylko część tradycji towarzyszących świętom Wielkiej Nocy. Jeszcze na kilka dni (a nawet i tygodni) przed, gospodynie tradycyjnie organizowały wielkie wiosenne porządki, które nie tylko odświeżały mieszkanie przed najważniejszym czasem w roku, ale także miały symboliczne znaczenie – sugerowały oczyszczenie ich duszy. Wszystko odbywało się na tyle wcześnie, by już w Niedzielę Palmową być gotowym na świętowanie.

Wielka Sobota, na dzień przed Zmartwychwstaniem, jest dniem święcenia pokarmów. Zawartość koszyczków, zależnie od regionów, jest różna, lecz w każdym nie może zabraknąć chleba, soli, jajka, kiełbasy i wielkanocnego baranka. Według tradycji, potrawy poświęcone w sobotę powinny zostać zjedzone podczas wielkanocnego śniadania w niedzielę.

Jajko, jako symbol życia, jest jednym z kluczowych punktów Wielkanocy. Kolorowo zdobione, gdzie każdy kolor oznacza coś innego, są ozdobą wielkanocnego stołu. I również tutaj, zależnie od regionu, techniki dekorowania są różne. Od najprostszej – gotowania w wodzie z łupinami cebuli lub szpinakiem, po koronkowe wzory, czy malowanie lakierem do paznokci. Zgodnie z tradycją, przy wielkanocnym stole (analogicznie do bożonarodzeniowego łamania się opłatkiem), biesiadnicy powinni podzielić się poświęconym jajkiem.

Radosne świętowanie rozpoczyna Niedziela Wielkanocna – msza rezurekcyjna o poranku, wspomniane uroczyste śniadanie, obfite w mięsiwa, szynki i inne rarytasy, które po wielkopiątkowym poście smakują najlepiej! Wedle tradycji stół wielkanocny powinien zostać przykryty białym obrusem i udekorowany bukszpanem. Zwłaszcza wśród dzieci, popularną tradycją jest poszukiwanie „zajączka” – małej niespodzianki dla każdego.

Na zakończenie obchodów, najpopularniejszy zwyczaj wielkanocny – Śmigus Dyngus, Lany Poniedziałek. Oblewany wodą jest każdy, choć w tradycji powinny być to kobiety i dziewczęta. Mówiono, że im mocniej oblana panna, tym prędzej czekało ją zamążpójście.

Budząca się do życia przyroda, pierwsze wiosenne słoneczne dni, a także radosne świętowanie sprawiają, że Święta Wielkanocne, dla katolików najważniejsze, są najbardziej kolorowym i tradycyjnym czasem w roku. Jest to czas zadumy, ale także radości ze zmartwychwstania Jezusa. Nie zapominajmy, że tak, jak każde święta, Wielkanoc to czas, w którym najważniejsza jest rodzina i czas spędzony z nią na radosnym biesiadowaniu.

Kategorie: ESN News

ESNplInterview: Szymon Semper: A może by tak zostać Wiceprzewodniczącym?

wt., 11/04/2017 - 18:24

W ESNie prawie każdy go zna, w końcu jest Wiceprzewodniczącym. On dzięki temu także poznał wielu ciekawych ludzi. Ale jak to się stało, że zdecydował się na objęcie tej funkcji i poznanie naszego Stowarzyszenia z zupełnie innej strony? Od dawna o tym marzył czy może spontanicznie postanowił spróbować swoich sił na tym stanowisku?

 

Decyzję o kandydowaniu na funkcję Wiceprzewodniczącego takiej organizacji, jak ESN Polska, nie podejmuje się z dnia na dzień. Co Cię zatem zmotywowało do kandydowania do Zarządu?

U mnie to była o tyle śmieszna sprawa, że przez cały rok, przed objęciem tej funkcji, byłem średnio aktywny na poziomie ogólnopolskim. Bardziej zajmowałem się pracą i studiami. Tak naprawdę, moje pojawienie się w Prezydium na NP w Lublinie, było raczej gestem pożegnalnym w stronę ESNu. Chciałem stopniowo rezygnować z komitetów i zająć się wreszcie pisaniem pracy dyplomowej, znalezieniem wymarzonej pracy. Ale jak się okazało, nie jest łatwo się z tego wyplątać! Na National Platform nikt nie zgłosił się na tę pozycję, co mnie zaskoczyło, ponieważ w moim mniemaniu jest to najatrakcyjniejsza funkcja. Wtedy właśnie zacząłem się zastanawiać i ta decyzja narastała we mnie stopniowo aż do NWZD (Nadzwyczajne Walne Zebranie Delegatów) Warszawa.

 

Czy nie bałeś się, że ten Zarząd, który po NP był wciąż niepełny, może mieć później problemy w funkcjonowaniu?

Nie, ponieważ domyślałem się już kto tam może być i zachęciło mnie to jeszcze bardziej do kandydowania.

 

Z perspektywy czasu, jak oceniasz tę decyzję?  Czy Twoje oczekiwania się sprawdziły czy były rzeczy, które w rzeczywistości wyglądają zupełnie inaczej niż myślałeś?

Wydawało mi się, że będzie bardzo tragicznie. Bałem się tych pierwszych dni kadencji. Okazało się, że wcale nie jest źle. To nie jest tak, że spada Ci na głowę wszystko, bo są osoby, które Ci pomogą, doradzą czy pokażą jak coś zrobić. Zresztą w wakacje ta praca ma trochę mniej intensywny wymiar, więc można się do tego na spokojnie przygotować. Często na wyborach pada pytanie do ustępującego Zarządu czy zdecydowaliby się na to jeszcze raz. Odpowiadając, tak, zdecydowałabym się ponownie, bo to jest niesamowita przygoda i każdemu ją polecam.

 

Czy przed podjęciem decyzji konsultowałeś się z kimś? Jeśli tak, to z kim?

Wiesz co...ja byłem bardziej zachęcany do tego, żeby wystartować. Ale pytałem się osób bardziej doświadczonych, swoich ESNowych przyjaciół, co oni o tym sądzą. Po to, żeby dodać sobie samemu otuchy. Na pewno pomogło mi to, że tyle ludzi wierzyło we mnie, w to, że spełnie się w tej roli.

 

Czyli dostałeś pozytywny odzew. Czy może pojawiły się także jakieś wątpliwości?

Nie. To znaczy największą wątpliwością było to, że nie było innych kandydatów. Więc chodziło mi po głowie pytanie, czy zachęcali mnie bo ktoś musi pełnić tę funkcję czy faktycznie ja się do tego nadaję (śmiech). Ale gdzie się tak naprawdę nie zwróciłem z pytaniem o pomoc, to zawsze otrzymywałem stuprocentowe wsparcie.

 

Na pewno wiele osób chciałoby się dowiedzieć jak bardzo zmieniło się Twoje życie odkąd zostałeś Wiceprzewodniczącym. Czy może wcale nie zaszły w nim jakieś drastyczne zmiany?

Przede wszystkim, trzeba mieć świadomość, że pod ESN podporządkowujesz trochę swoje życie. Bo są terminy i obowiązki, których nie wolno lekceważyć. Nie ważne czasem czy są święta czy wakacje. W moim przypadku miało to wpływ na to, że nie zdecydowałem się kontynuować pracy. Czasowo nie byłbym w stanie tego pogodzić ze studiami. Jest to w pewnym sensie negatywny aspekt. Chociaż ja na to tak nie patrzę. Z pozytywów to oczywiście możliwość poznania masy wspaniałych ludzi, podróżowanie. Ponadto, człowiek się bardzo dużo uczy i to nie tylko tych rzeczy, które wchodzą stricte w jego obowiązki. Lecz na przykład o kwestiach PRu, IT, prawa czy o tym co się dzieje w polityce odnośnie edukacji wyższej. Poszerzają się horyzonty. Dodatkowo organizacja pracy własnej i pracy innych, współpracy z ludźmi. Tego trzeba się nauczyć. Do tego dochodzi także praca w zespole, w którym trzeba podejmować ciężkie decyzje. Szczególnie w Zarządzie, gdzie nie zawsze się zgadzamy i musimy dochodzić do konsensusu.

 

Co Tobie dało bycie Wiceprzewodniczącym?

Pewność siebie. Bo gdybyś mnie zapytała rok temu czy będę chciał kandydować na to stanowisko, to bez chwili wahania odpowiedziałbym, że nie. Bo mam swoje plany, wiem gdzie pójdę dalej, a Zarząd to jest coś dla mnie niedostępnego. Okazało się, że byłem w błędzie. Może ESN nie jest wielką korporacją, lecz jest to naprawdę ogromna organizacja studencka, która każdemu daje masę korzyści. Poza tym można się o sobie wiele nauczyć. Ja, jak już wspomniałem, uwierzyłem w siebie i swoje możliwości.

 

Dalej planujesz się rozwijać w ESNie czy stopniowo schodzić ze sceny?

Przez dwa lata byłem członkiem Network Committee, gdzie bardzo dobrze mi się pracowało, chociaż obecnie jestem już alumnem tego komitetu. Także w ESN International nie widzę już dla siebie dalszych ścieżek rozwoju. To znaczy, jest ich oczywiście dużo, ale te które są związane z tym, czym chciałbym się zajmować zawodowo, powoli się kończą. Myślę, że bardziej będę służył radą, obserwował i pomagał.

 

Co poza działalnością charytatywną w ESNie lubi robić Szymon Semper?

Lubię siedzieć po nocach i później długo spać, chodzić po małych kinach na filmy włoskie, francuskie czy angielskie. Uwielbiam swoje studia (śmiech) Ponieważ dotyczą one ludzi, którzy swoja drogą bardzo mnie pasjonują. Do tego stopnia, że w komunikacji miejskiej wsłuchuje się w rozmowy innych pasażerów. Lubię dobre piwa kraftowe, leżenie na trawie nad Wisłą albo długie spacery czy nawet zwiedzanie starych kamienic, nawet tych, do których średnio można wejść (śmiech). Podobają mi się Włochy. Do tego stopnia, że chciałbym tam pojechać do pracy na jakiś czas. Nie mam jakichś niesamowitych talentów, wolę oglądać to, co ktoś stworzył, niż sam tworzyć. Chociaż pisanie sprawia mi przyjemność. Takie naukowe bardziej.

 

Mam rozumieć, że pisanie pracy licencjackiej sprawiało Ci przyjemność?

W pewien sposób tak. Może dlatego, że lubię budować bardzo złożone i długie zdania.

Kategorie: ESN News

ESNplInterveiw: Szymon Brylski: Jak stałem się wisienką na torcie?

pon., 03/04/2017 - 22:31

Większość młodych ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego jak ważna jest dodatkowa działalność w organizacjach studenckich, takich jak ESN. Uważają ją za stratę swojego czasu i nie widzą benefitów płynących z bycia członkiem takiej organizacji. Ale są też takie osoby, które na własnej skórze przekonały się jak wiele można się nauczyć w ESNie i jak tę zdobytą wiedzę przełożyć na życie codzienne. Jedną z nich jest Szymon Brylski, który rozwijał się na wszystkich szczeblach ESNowej kariery.

 

Gdybyś mógł się cofnąć 5 lat wstecz, ponownie podjąłbyś decyzję o dołączeniu do ESNu?

Nie wiedziałem, że to już 5 lat! Dzięki za przypomnienie! Tak, na pewno. Nie wyobrażam sobie innej możliwości. ESN niesamowicie wpłynął na moje życie i gdybym mógł to zawsze wybrałbym tę samą drogę. Wspaniali ludzie, niezliczone podróże, międzynarodowe środowisko. O doświadczeniu nie wspominając!

 

Czego zatem nauczyłeś się jako wolontariusz tej organizacji studenckiej?

Łatwiej byłoby wymienić czego się nie nauczyłem. Zaczynając od zarządzania czasem, planowania projektów, jeszcze większej pewności siebie, a także (bardzo cennej) pokory, tolerancji i szacunku do drugiego człowieka. Kończąc na zarządzaniu całymi zespołami, czy nawiązywaniu kontaktów biznesowych. No i nie można zapomnieć  o moich pierwszych krokach w Photoshopie czy nauce filmowania. Tylko przez ESN musimy rozumieć ludzi, którzy za nim stoją. Sam skrót niczego mnie nie nauczył ;)

 

​Jakie umiejętności miękkie, o których tak dużo się teraz mówi, nabyłeś? Przydatne w życiu zawodowym i nie tylko.

Pierwsza i kluczowa, która przychodzi mi na myśl to umiejętność prezentacji. W życiu zawodowym, szczególnie w mojej branży, niezwykle istotna. Wiem, że między innymi dzięki licznym wystąpieniom podczas naszych zjazdów nauczyłem się skutecznej komunikacji, nawiązywania interakcji z publiką i kontrolowania jej przebiegu. Dzięki temu otrzymałem również każdą pracę o jaką się ubiegałem lub zdobywałem nowych klientów dla swoich firm. Druga to na pewno dyplomacja i sztuka dochodzenia do kompromisów. Wielu moich przyjaciół się z tym nie zgodzi, ale tylko dlatego, że nieświadomie doszli do kompromisu, a ja jestem dobrym dyplomatą (śmiech).

 

Wspomniałeś o przyjaciołach. Wiemy już, że ESN to w dużej mierze samorozwój i doskonalenie swoich umiejętności, ale czy przyjaźń także jest obecna w organizacji?

Zdecydowanie, ESN opiera się na przyjaźni. Jak sama zauważyłaś, lata mijają (śmiech), ale przyjaciele zostają. Na co dzień, oczywiście jak obowiązki pozwolą, spotykam się z innymi weteranami na meczu czy bilardzie. A w najbliższym czasie wybieramy się dużą grupą na weekend majowy.

 

A czy poza działalnością i wspólnym spędzaniem wolnego czasu, możecie również liczyć na swoje wsparcie?

Oczywiście! Kilka miesięcy temu miałem poważny problem w pracy, dotyczący konferencji w Polsce, podczas których obsługiwaliśmy jeden z największych banków w Europie. Istna tragedia. Potrzebowałem natychmiastowej pomocy w kilku miastach jednocześnie. Gdyby nie ESN, nasza firma byłaby stratna na kilkaset tysięcy złotych. Wystarczyło kilka telefonów i wszystko było załatwione, non profit, bo jesteśmy z ESNu. Nigdy im tego nie zapomnę i zawsze mogą na mnie liczyć. Tak działa przyjaźń w ESN.

 

Wspomniałeś już o wielu umiejętnościach i wartościach, które nabyłeś w ESNie. Ale gdybyś miał wymienić 1-2 rzeczy, które zawdzięczasz ESNowi, co by to było?

Na pewno przyjaźnie oraz karierę. O jednym i drugim już mówiłem, ale warto to podkreślić. Gdyby nie ESN byłbym absolwentem UJ, z kilkoma dobrymi znajomymi i brakiem większych perspektyw. Dlaczego tak brutalnie? Bo setki, a czasem tysiące ludzi kończy ten sam kierunek w każdym mieście, na kilku uczelniach, w tym samym czasie. Nie wyróżniając się niczym specjalnym. ESN, jak każda organizacja studencka otwiera oczy, zmienia perspektywę i daje ogromną szansę wybicia się na zawodowym starcie. Każdy z nas może być tym pysznym, słodkim tortem, ale pracodawca zawsze wybierze ten z wisienką na jego szczycie.

 

Zgadzam się z Tobą w stu procentach! Gdybym nie była jeszcze członkiem ESNu, po usłyszeniu takiego stwierdzenia od razu udałabym się do najbliższej sekcji an rekrutację ;) Ale jak pewnie wiesz, nie każdego łatwo przekonać do aktywnego działania w naszej organizacji. Jak Ty zachęciłbyś potencjalnego członka do dołączenia do Stowarzyszenia?

Historią, swoją i moich przyjaciół. Zaczynaliśmy jak każdy świeżak, próbując swoich sił w każdym z teamów, szukając swojej ESNowej drogi. Droga znalazła nas sama i została na całe życie, a ponieważ każdy ma swoją własną, dlatego warto przyjść i ją odkryć.

 

Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów w (po)ESNowej karierze!

Rozmawiała Izabela Szczerba

Kategorie: ESN News

ESNplPolishFolklore: Prima Aprilis

sob., 01/04/2017 - 00:15

Przed nami 1 kwietnia, czyli Prima Aprilis. Zgodnie ze zwyczajem tego dnia wiele osób robi sobie żarty z innych, specjalnie kogoś oszukuje lub próbuje sprawić, by uwierzyli w coś, co nie jest prawdziwe. Jest on obchodzony w wielu krajach świata.

Nie wiadomo do końca skąd się wziął ten zwyczaj. Wiadomo, że zaczął zdobywać popularność w średniowieczu i najprawdopodobniej bazuje na starorzymskich praktykach. Popularna jest też wersja, że Prima Aprilis zaczęto obchodzić na początku we Francji. Wiązało się to z reformą kalendarza w tym kraju, podczas której wprowadzono inny dzień pierwszego roku tzn. z 1 kwietnia lub innych dat (w zależności od regionu) na 1 stycznia. Ale niektórzy ludzie po prostu nie uwierzyli w to lub nie usłyszeli o tym, więc dalej świętowali Nowy Roku 1 kwietnia. Dlatego inni robi im wtedy kawały. W Polsce ten zwyczaj przybył z Europy Zachodniej w XVI wieku.

Jednym z bardzo popularnych psikusów, jakie ludzie robią sobie tego dnia jest zamienianie cukru z solą w cukierniczce. Kolejnym jest przestawianie zegarów w domu, budzenie swoich domowników i przekonywanie ich, że są spóźnieni do pracy lub szkoły. Można również napisać śmieszny tekst na karteczce i dyskretnie przykleić go na plecach innej osoby. Ważne jest jednak, żeby zachować zdrowy rozsądek w tego typu żartach, ponieważ nie każdy musi mieć podobne poczucie humoru do naszego ;)

Kategorie: ESN News

WiPjobs

pt., 24/03/2017 - 19:00
Website: http://www.wipjobs.com/

WiPjobs relies on team of professional recruitment consultants and social media sourcer located in several European countries; constantly developing partnerships with universities, students associations and headhunters

WiPjobs focuses its business on qualified, professional and skilled recruitment and HR consultancy

We mainly address our services to students and graduates from every European countries, who are making their first steps in professional area or to those who are looking for a change and new environment.

Our goal is to understand candidate’s needs and provide the best solution for the future employee and employer

Thanks to our network we recruit candidates in every European languages and in several sectors as: Customer Service, Technical Support, Information Technology (IT), Finance & Accountancy (GL, AR, AP, P2P), Banking, Sales, HR, Logistics

Our scope is to help candidates in search of the right job wherever it is, face new challenges and start a career in multinational environment

Our goals

  • Open the world of work to students, graduates and candidates seeking a first job opportunity or a career progressio
  • Spread the know-how on CV and a Cover Letter writin
  • Candidate follow up within the selection and interviewing processes; supporting the settling-in period in the new environment, new accommodation and lifestyle
  • Guarantee full free assistance, regarding accommodation and all those topics (transport, basic information, culture, etc. ) related to the new environment.
Kategorie: ESN News

ESNplPolishFolklore: Pierwszy dzień wiosny

pon., 20/03/2017 - 19:59

Pierwszy dzień wiosny to moment, gdy świat budzi się do życia po zimowym śnie. Dlatego 21 marca celebrujemy ten dzień.

Zapewne większa część ludzi woli wiosnę od zimy. W końcu dni są dłuższe, pogoda lepsza i przyroda budzi się do życia. Dlatego od wieków celebruje się ten dzień, który przypada na 20 lub 21 marca.

W Polsce ten dzień jest również zwany Dniem Wagarowicza. Oznacza to, że uczniowie w tym dniu solidarnie nie idą do szkoły. Wydaje się jednak, że ta tradycja powoli zanika. Jednak topienie marzanny jest wciąż popularne. Praktykowane jest to przede wszystkim przez przedszkolaków i uczniów najmłodszych klas. Marzanna to słomiana kukła przyodziana w stare ubrania, która jest podpalana i wrzucana do rzeki. Symbolizuje to odchodzącą zimę i nadchodzącą wiosnę. Ta tradycja wywodzi się z bardzo dawnych czasów, kiedy Słowianie praktykowali pogańskie obrzędy. To święto obchodzone bardzo hucznie i wymagało ono odpowiednich przygotowań. W dzisiejszych czasach ma ono wymiar symboliczny.

W dawnych czasach malowano również jajka (które są symbolem nowego życia) z okazji pierwszego dnia wiosny. Oblewano się również wodą, ponieważ wierzono, że przyniesie to zdrowie. Te zwyczaje zostały przejęte od pogańskich Słowian przez chrześcijan i w ten sposób stały się one zwyczajami wielkanocnymi.

Autor: Weronika Kisiel

Kategorie: ESN News