Hol Erasmusa 2015

23.04 - 26.04

Czy pamiętacie, gdy w wieku dziecięcym byliście w szpitalu? Pamiętacie, jak wyglądał? Oczywiście wszystko zależy od doświadczeń, ale na przykład większość moich wspomnień składa się na taki obrazek: żółte,  mdłe ściany, często zaniedbane, a czasem obdrapane. Generalnie samym wyglądem już odrzucał, a co dopiero spędzić tam parę godzin czy dni, tygodni! To na pewno nie mogło być przyjazne dzieciom miejsce. Tak wtedy mogłam podświadomie myśleć. Niestety wciąż istnieją takie miejsca. Dlatego warszawskie sekcje Erasmus Student Network wraz ze sponsorem PPG Deco Polska Sp. z o.o.(marki: Dekoral Professional i Sigma Coatings) i we współpracy z Dziecięcym Szpitalem im. prof. dr. J. Bogdanowicza przy ulicy Niekłańskiej postanowili to zmienić! 

Przygotowania do akcji trwały od listopada i były podzielone na różne etapy. W wydarzeniu wzięło udział około siedemdziesięciu studentów zagranicznych, dwadzieścia pięcioro dzieci, piętnaście osób z Erasmus Student Network oraz szerokie grono osób niezrzeszonych, głównie naszych przyjaciół i znajomych, którzy znają się na grafice, są utalentowani malarsko czy byli chętni wesprzeć nas swoją pomocą.

Zaczęliśmy już z samego rana w czwartek. Najpierw solidne przygotowanie, zabezpieczenie wszystkiego, co trzeba, taśmą i kartonem. Gdy to już było zrobione można było malować. Pan Mirosław Grzeszczak – przedstawiciel marek Dekoral Professional i Sigma Coatings – był dużym wsparciem merytorycznym, przygotował nas jak należy wykonać pewne czynności, nadzorował, a także pomagał nam i studentom zagranicznym. Do południa została położona baza, a wieczorem gdy już ściany wyschły spotkaliśmy się by narysować graficzny wzór. Trzeba zaznaczyć, że studenci zagraniczni byli z nami od początku. Zostali podzieleni na różne zmiany. Erasmus Student Network przygotowało dla nich wyżywienie, gadżety(przypinki i naklejki) oraz różne inne atrakcje jak: tabliczki do robienia zdjęć, sesje fotograficzne, interakcja z dziećmi czy pozostawienie po sobie specjalnej pamiątki – w postaci odbicia swojej ręki na ścianie (dwójka dzieci za zgodą swoich rodziców również odbiła swoje ręce), a także rozdawaliśmy certyfikaty potwierdzające ich udział i dziękujące za ich wkład.

Kolejnego dnia oprócz malowania odbyła się interakcja z dziećmi ze Szkoły Przyszpitalnej. Zajęcia rozpoczęliśmy o godzinie 11:00 od krótkiego przedstawienia stowarzyszenia Erasmus Student Network i projektu SocialErasmus: Hol Erasmusa. Fakt, że to właśnie my malujemy ściany korytarza przestał być tajemnicą. Następnie, przeszliśmy do gier integracyjnych, podczas których wszyscy uczestnicy, zarówno dzieci, jak i studenci, powiedzieli o sobie kilka słów. Każdy powiedział jak ma na imię i czym się interesuje. Niektóre dzieci zrobiły to w języku angielskim i świetnie sobie poradziły, zdecydowanie niepotrzebny był im tłumacz. Oprócz gier i zabaw integracyjnych - wspólnie kolorowaliśmy i składaliśmy z gazet papierowe czapeczki, a także zdobiliśmy je naklejkami. Po zakończeniu zabaw pożegnaliśmy się z naszymi nowymi przyjaciółmi. Rozdaliśmy im małe upominki w postaci różnokolorowych przypinek z logo Holu Erasmusa i SocialErasmus, aby mogły długo wspominać akcję. Nasza znajoma Żaneta Adamczyk ze Szkoły Cyrkowej również przygotowała dla nich specjalny upominek – balony w kształcie najbardziej wyszukanych zwierzątek. Pozostawiliśmy po sobie również ślad w Księdze Pamiątkowej szpitala. Dzieci były bardzo zadowolone z naszej wizyty. Pojawiły się nawet pytania o następne takie zajęcia, a w podziękowaniu otrzymaliśmy od dzieci prześliczną laurkę.

Trzeciego dnia zgodnie z planem zakończyliśmy nasze przedsięwzięcie. Efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Również nasi partnerzy, studenci, dzieci oraz wolontariusze byli zachwyceni tym co się dokonało na ich oczach. Nasi zagraniczni uczestnicy nie kryli entuzjazmu i bardzo nam dziękowali, że mogli wziąć w takim wydarzeniu udział. My również jesteśmy ogromnie szczęśliwi, że cieszyło się to taką popularnością, ale najbardziej, że mieliśmy realny wpływ, że wspólnie zmieniliśmy jakąś cząstkę tego świata na lepsze, że być może dzięki pracy tak wielu ludzi na twarzach tych dzieci, doświadczonych w walce z ciężkimi chorobami, choć na chwilę pojawi się uśmiech, gdy spojrzą na naszą wesołą twórczość. Być może ich wspomnienia również staną się bardziej kolorowe. 

      

 

Relacja została napisana przez Martę Rejer, koordynatorkę SocialErasmusa i ExchangeAbility

oraz

Monikę Rapałę, koordynatorkę Coolturki.